czwartek, 8 czerwca 2017

tk




 
"Nawiasem mówiąc, idee religijne, które mają zaspokajać pewne potrzeby uczuciowe, niezbyt dobrze wypełniają tę funkcję. Nie wydaje się też, by istnienie świata nadprzyrodzonego czyniło świat doczesny „bardziej przyjaznym". Wręcz przeciwnie - świat religii bywa często bardziej przerażający niż świat bez niej. Chrześcijański filozof Kierkegaard w traktatach zatytułowanych Pojęcie lęku i Bojaźń i drżenie opisał istotę chrześcijańskiego objawienia. Według Fangów świat roi się od złowrogich istot, których tajemnicza moc pozwala im „pożerać" inne istoty, to znaczy - sprowadzać na nie choroby i nieszczęścia. Fangowie wierzą także w istnienie mocy zdolnych pokonać czary. Niektóre istoty potrafią wykryć knowania czarowników i przeciwstawić się im, a przed rzuceniem uroku albo czarów można się zabezpieczyć. Ale to wszystko za mało i Fangowie przyznają, że szala przechyla się na stronę zła. A zniszczone uprawy, wypadki samochodowe i nagłe zgony dają im na co dzień okazję, by umacniać się w tym przekonaniu. I choć religia łagodzi lęki, to jest lekiem tylko na drobną cząstkę zła, które pomaga stworzyć.

Nie znajdziemy też bardziej „kojącej" religii, jeśli taka w ogóle istnieje, w krajach, gdzie życie jest szczególnie niebezpieczne albo trudne. Jędnym z nielicznych systemów religijnych, które stawiają sobie za cel przedstawienie budującej wizji świata, jest mistycyzm New Age. Głosi, że każdy ma ogromną „moc" i wszystkich stać na odwagę fizyczną i intelektualną. Utrzymuje, że wszyscy jesteśmy uzależnieni od tajemnych, ale przyjaznych mocy, zdrowie umacnia w nas siła duchowa. Człowiek jest z natury dobry. Prawie wszyscy mamy za sobą poprzednie, bardzo ciekawe życia. Podkreślmy, że te pełne otuchy pomysły zrodziły się i trwają w jednym z najmniej niebezpiecznych i najzasobniejszych społeczeństw, jakie zna historia. Wyznawcy tych wierzeń nie są narażeni na głód, wojny, nie wiedzą, czym jest wysoka śmiertelność dzieci, nieuleczalne choroby endemiczne i prześladowania polityczne, a zatem jest im obce to, czego doświadczały społeczeństwa europejskie w średniowieczu, a z czym boryka się do dzisiaj biedota w krajach Trzeciego Świata."

 I człowiek stworzył bogów- Pascal Boyer