piątek, 21 kwietnia 2017

fatalizm



"W odróżnieniu od fatalizmu, grecka koncepcja losu (fate) wyglądała mniej więcej tak: Ludziom zdarzają się różne rzeczy. „Nie są oni w stanie zrozumieć tego, co się stało, ale skoro to się zdarzyło, najwyraźniej ‘tak miało być’. Post hoc, ergo propter hoc. Po zdarzeniu (post hoc) zdajemy relację z tego, co się zdarzyło (ergo propter hoc). Nie jest zapisane w gwiazdach, że rynek akcji musiał załamać się w październiku 1987 roku. Jednak po tym, jak rynek akcji się załamał, znajdujemy „powody”, które wyraźnie wskazują na to, że do takiego zdarzenia musiało dojść akurat wtedy.

Dla starożytnych Greków przyczyną tego rodzaju nieprzewidzianych zdarzeń było fatum. Jednak fatum powoduje jedynie zdarzenia niezwykłe, takie, które odbiegają od normy i nie pasują do ogólnego wzorca. Nie jest więc tak, że każde pojedyncze, zwyczajne zdarzenie rozgrywa się zgodnie z jakimś wyższym, boskim planem. Tego rodzaju szczegółowe i globalne ujęcie przyczyn wszelkich zdarzeń jest fatalizmem, postawą, która sprzyja paranoicznym zachowaniom, fascynacji okultyzmem i prognozowaniem przyszłości za pomocą tabliczki Ouija, a także pasywnie agresywnym zachowaniem, łączącym w sobie potulne podporządkowanie się wyrokom losu ze złością i sprzeciwem wobec nich."

Kod duszy - James Hillman

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz