niedziela, 12 sierpnia 2018

Naked lunch





"Ubikacja jest zamknięta od trzech godzin... Chyba zmienili ją na salę operacyjną...
PIELĘGNIARKA: Nie czuję tętna, doktorze.
DOKTOR BENWAY: Chyba blok serca...
PIELĘGNIARKA: Adrenalina, doktorze?
DOKTOR BENWAY: Zużył ją nocny portier; ciągle się nią szprycuje. (Rozgląda się i bierze gumową przepychaczkę do zlewów... Zbliża się do pacjentki..) Proszę otworzyć klatkę piersiową, doktorze Limpf. (Zwraca się do swojego przerażonego asystenta...) Wykonam masaż serca.
(Doktor Limpf wzrusza ramionami i rozpoczyna cięcie. Doktor Benway myje przepychaczkę, zanurzając ją w klozecie i spuszczając wodę...)
PIELĘGNIARKA: Nie powinniśmy jej wysterylizować, doktorze?
DOKTOR BENWAY: Bardzo możliwe, ale nie ma czasu. (Siada na przepychaczce odwróconej do góry nogami i patrzy na asystenta). Wy, młodzi, nie potraficie wyciąć pieprzyka bez elektrycznego skalpela z automatycznym drenowaniem i szyciem... Niedługo zaczniemy operować przyciskając guziki. Chirurgia przestaje być sztuką... Cała wiedza i doświadczenie... Czy opowiadałem wam kiedyś, jak usunąłem wyrostek za pomocą zardzewiałej puszki po sardynkach? A raz nie miałem w ogóle narzędzi i usunąłem guz macicy własnymi zębami. Było to w górnym Effendi, no i...
DOKTOR LIMPF: Klatka piersiowa otwarta, doktorze.
(Doktor Benway wsadza przepychaczkę w otwartą klatkę piersiową i zaczyna poruszać w górę i w dół. Lekarzy, pielęgniarkę i ściany zalewa krew... Przepychaczka wydaje okropne
mlaszczące odgłosy).
PIELĘGNIARKA. Chyba nie żyje, doktorze.
DOKTOR BENWAY: Cóż, wypadek przy pracy. (Przechodzi przez salę ku szafce na leki). Jakiś zasrany ćpun rozcieńczył moją kokainę proszkiem do szorowania ustępów! Siostro! Proszę posłać chłopca po nową porcję!"

William S. Burroughs - "Nagi Lunch"

poniedziałek, 2 lipca 2018

Brazil

Mając osiem lat, stałam w wypożyczalni kaset w Łódzkim Centralu a w oczy rzuciła mi się okładka vhsowego wydania 'Brazil' Terrego Gilliama. Spodobały mi się przytłaczające jednakowe rzędy szuflad i samotna postać wylatująca z jednej z nich - wypożyczyłam i pobiegłam odpalić w domu! 
To co zobaczyłam spełniło wszelkie moje dziecięce oczekiwania i wielokrotnie je przerosło. Niewiele filmów wywarło na mnie takie wrażenie. 
'Brazil' idealnie oddał to co już wtedy zaczynałam dostrzegać w otaczającej mnie rzeczywistości, i mimo Kafkowskiego paranoicznego przerysowania pozostaje niezmiennie aktualny:)

A wspominam o tym, bo niedawno wzięłam udział w konkursie Po napisach i udało mi się wygrać jeden z egzemplarzy Gilliamesque Terrego Gilliama :)))

Poniżej konkursowa praca  w której tematem jest oczywiście wyżej wspomniany 'Brazil':